Show notes
Zastanawiam się nad tym dlaczego częściej doceniamy osiągnięty przez kogoś sukces, niż wychodzenie z czyjegoś kryzysu. Czy przypadkiem wysiłek i tu i tu nie jest podobny i warto doceniać go w obu przypadkach?
Zastanawiam się nad tym dlaczego częściej doceniamy osiągnięty przez kogoś sukces, niż wychodzenie z czyjegoś kryzysu. Czy przypadkiem wysiłek i tu i tu nie jest podobny i warto doceniać go w obu przypadkach?